Rowerem przez II RP - fantastyczny reportaż angielskiego podróżnika

Rowerem przez II RP
Rowerem przez II RP
Komentarze 0
Tagi książki recenzja
2021-03-16 21:38:06

Chciałam Wam dzisiaj polecić niebanalną książkę podróżniczą wydawnictwa Znak. To niezwykły reportaż Bernarda Newmana z rowerowej wyprawy po kraju, którego już nie ma. A dlaczego? Bo Newman - angielski pisarz, badacz, a nawet szpieg, podróżował rowerem w 1934 roku po przedwojennej Polsce, która dość znacząco zmieniła swe granice od tamtego czasu.

Książka "Rowerem przez II RP" napisana jest bardzo prosto, rzeczowo, bez wyszukanych słów, nawet w tonie często nieco żartobliwym. To swoisty dziennik z podróży, z jednej strony zrozumiały i lekki, z drugiej jednak strony niosący wiele cennych i szczegółowych informacji o Polsce - o strukturze społeczeństwa, uwarunkowaniach politycznych, architekturze czy infrastrukturze. Bogate opisy miast pozwalają się myślami wręcz do nich przenieść, zwłaszcza do tych, które już odwiedziłam.

Pochłaniając kolejne stronicy tej książki, nie mogę się nadziwić, jak bardzo aktualne są jej treści. Jak spostrzeżenia Newmana odnośnie polskich miast sprzed blisko 100 lat, są mocno zbieżne z moim zapatrywaniem na turystyczne oblicze wielu miast i zakątków. To zaskakujące, a przy tym sprawiło, że reportaż wręcz połknęłam jednym hałstem, w jeden weekend. Przyznam, że miejscami pomijałam pewne kwestie polityczne, pewnie do nich wrócę jeszcze, bo są ciekawie i inspirująco opisane, ale za pierwszym razem szczególnie mocno chciałam skupić się na turystycznym aspekcie podróży Bernarda Newmana.

Rowerem przez II RP
Rowerem przez II RP

Jak tu nie zgodzić się z opisem Gdańska, który Newman uważa za "majstersztyk w swojej kategorii", a dla mnie to najpiękniejsze polskie miasto. Jak nie przyznać mu racji, gdy pisze "Maniak okazjonalnych fotek oszalałby w Gdańsku... tyle atrakcyjnych ujęć prezentuje się na każdym kroku." Albo gdy opisuje znane nam Kaszuby i okoliczne jeziora "okolicę cechuje tak niespodziewana uroda... Gdy politycy przedstawiają problemy tego regionu, zapominają dodać, jak urokliwe to ziemie". W innym miejscu wspomina, że Grudziądz przywitał go piękną panoramą, zaś Toruń i jego Ratusz to jedna z architektonicznych pereł Polski północnej. Nie sposób się z tymi spostrzeżeniami nie zgodzić.

Newman podróżując rowerem o imieniu George (prowadził z nim nawet dysputy), odwiedził niemal całą ówczesną Polskę. Jego szlak wiódł m.in. przez Częstochowę, gdzie miasto go rozczarowało, zaś Jasna Góra wywarła spore wrażenie i szare Katowice, które ze wsi szybko stały się miastem. Sporo miejsca w reportażu Anglika zajmuje opis jakości dróg i tu znów korelacja do stanu dzisiejszego. Miejscami mocno ucierpiał nie tylko Newman, ale i George. Ponoć najgorsze drogi były w okolicy Warszawy, a nad bagnami Prypeci, w okolicach miasta Pińsk (dzisiejsza Białoruś), z powodu braku dróg, musiał nasz angielski podróżnik poruszać się wzdłuż torów kolejowych. Jak napisał "Jazda była prawdziwą harówką", ale "Nigdy, przenigdy nie widziałem takich gwiazd"

Osobną książkę najchętniej Newman napisałby o Krakowie, którym się po prostu zachwycił. Rozpisał się o tym mieście na wielu stronach, ja podsumuję to jednym cytatem "Jeżeli jest gdzieś w Europie urokliwsze miasto niż ta dawna stolica Polski, to ja jeszcze tam nie dotarłem." Nie miał szczęścia do Tatr, do których zraziła go deszczowa pogoda, ale gdy na moment chmury się rozeszły, to zrozumiał zachwyt innych nad tymi górami. I tu ciekawostka, Newman postrzegał Zakopane jako niebywale tanie, i mimo, że już wtedy, obok drewnianych chat stały nowoczesne hotele i wille, zauważył, że "mieszkańcy nie czynią żadnych prób oskubania przybysza." Czy dzisiaj miałby takie same spostrzeżenia? Zachwycił się też okolicą zamku w Czorsztynie, nie dziwne to wcale, choć jeszcze bez jeziora, a dodatkowo przygodę przeżył podczas spływu Dunajcem zwykłą dłubanką.

Rowerem przez II RP
Rowerem przez II RP

Kolejne miasta na trasie to ośrodki, które dziś leżą poza polskimi granicami, a mi nie są znane, toteż z zainteresowaniem o nich czytałam - Lwów (dzisiejsza Ukraina), zauważony jako siedziba trzech katedr i miejsce serwowania pysznego jedzenia wyłączając kult kminku, pełna folkloru kraina Huculi (Karpaty Ukraińskie), wspomniany już Pińsk, gdzie żyło więcej Żydów niż Polaków i wreszcie Wilno (dzisiejsza Litwa) - "jedno z najbardziej fascynujących miast nie tylko w Polsce, ale i w Europie" Ostra Brama sławą cudownego ośrodka ustępowała tylko Częstochowie, ale choć takich tłumów pielgrzymów nie było, to dorównywały im żarliwością wiary, co i my na Podlasiu obserwowaliśmy. Pod Bramą kobiety dygały, mężczyźni uchylali kapelusza, batalion piechoty zdjął czapkę, podobnie jak parę Żydów, ukazując tym samym szacunek do chrześcijańskiego kultu Ostrej Bramy.

Jeszcze tylko niebezpieczna, choć i zarazem zabawna przygoda z żubrem w Białowieży, krzyżackie zamki z Malborkiem na czele i powoli koło Polski zatoczyło się. I tak wyprawa do nieznanego dotąd kraju zaowocowała kompletnym opisem przedwojennej Polski, a Anglicy nie tylko mogli o niej czytać, ale i słuchać podczas wielu odczytów i prelekcji Newmana po tej podróży. Wiele z tych opisów jest aktualnych do dziś, choć w międzyczasie wiele się wydarzyło na tych ziemiach.

Jedna rzecz zaskoczyła mnie najbardziej. Z opisu Warszawy Newmana dowiadujemy się, że Anglicy rzucają w swej ojczyźnie beztrosko papiery gdzie popadnie, z kolei w polskiej stolicy za owy czyn od razu groził mandat i na ulicach Warszawy nie znalazłeś żadnego papierka czy innych śmieci. "To uderzające, pomyślałem, że w Londynie, czołowym mieście świata, nawet nie zabraliśmy się do rozwiązania tego problemu, podczas gdy Warszawa najwyraźniej już sobie z nim poradziła". Tak było w 1934 roku. Może warto do tego wrócić?

Książka "Rowerem przez II RP" autorstwa Bernarda Newmana, wydawnictwa Znak, ma ponad 400 stron i kosztuje ponad 40 zł. Jest szokująco ciekawa i wciągająca, polecam Wam ją gorąco 🙂
Kupić możecie ją tutaj, nawet aktualnie w promocji.

Rowerem przez II RP
Zapisz się do newslettera!

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o ciekawych miejscach w Polsce.

Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego portalu i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności
Tutaj możesz założyć pełne konto w naszym portalu, do czego Cię serdecznie zachęcamy!
Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Zobacz najciekawsze wpisy na naszym blogu

Najpiękniejsze miasta województwa śląskiego. Top 8 ciekawych miejsc na Śląsku.

Województwo śląskie obfituje w piękne i ciekawe miasta, które mogą poszczycić się naprawdę długą historią i genialną architekturą. Wiem, że wielu turystów bardzo lubi odwiedzać miasta i stawia je ponad atrakcjami przyrodniczymi. A to dlatego, że mogą tu liczyć na rozbudowaną infrastrukturę i skryć się we wnętrzach w razie niepogody.

Dlatego dzisiaj podrzucam Wam zestawienie najpiękniejszych miast w województwie śląskim, aby Was zainspirować do kolejnych wojaży. To super pomysły na jesienny City Break. Oczywiście to w pełni subiektywna ocena. W trójce znalazły się Pszczyna, Cieszyn i Bielsko Biała. Zobacz też inne miejscówki, które ujęłam w rankingu.

Przy wyborze wszystkich miast kierowałam się przede wszystkim unikalnością architektury. Uwielbiamy ładne rynki i to one w dużej mierze zadecydowały, że dane miasto zostało tutaj uwzględnione.

27 październik 2022 11:13

Tatry Wysokie – co warto o nich wiedzieć?

Decydując się na wyjazd w góry, często wybieramy te najpopularniejsze – Tatry Wysokie – idealne miejsce dla miłośników natury i górskich wędrówek. Z uroków tych niezwykłych gór cieszą się zarówno Polacy, jak i Słowacy, bo szczyty o charakterze alpejskim rozciągają się przez dwa kraje. Czym cechują się Tatry Wysokie? Dowiedz się więcej o tym przyrodniczym i turystycznym obszarze!

09 listopad 2022 18:13

Co to jest trekking i jaki sprzęt pomoże go uprawiać?

Aktywność fizyczna, w najróżniejszych formach i postaciach, jest dzisiaj modna. Większość z nas rusza się, coś ćwiczy, gdzieś trenuje. Jedni „rżną w gałę”, inni wylewają siódme poty na wszelkiej maści „runmaggedonach”, kolejni przemierzają lodową pustynię Svalbardu. Jednym z popularniejszych rodzajów aktywności jest trekking

Nazwa niby angielska, ale jakoś obca, mająca trochę egzotyczny posmak. Skąd się wzięła i czym jest denotowana przez nią dyscyplina? Jaki sprzęt jest tu niezbędny? No i właściwie czemu świat na punkcie trekkingu nieco zwariował?

14 listopad 2022 10:55
Polskie Szlaki - Inspirujące Pierniki
Copyright 2005-2022