Złota Jura - cudne miejsce, które niejedno ma imię

Złota Jura - cudne miejsce, które niejedno ma imię

Czy znacie taką piękną jesienną Jurę?
Nam właśnie takie cudne oblicze ukazała. A teraz staramy się z całych sił jak najlepiej oddać to piękno i Wam je pokazać. Jurajskie warownie, przysiadłe na wzgórzach niczym orle gniazda, fantastyczne ostańce tworzące nieziemskie pejzaże, a przy okazji wykorzystywane przez wspinaczy, również słynnych polskich himalaistów, którzy często tutaj stawiali swe pierwsze kroki wspinaczkowe. 

Z tego Jura słynie najbardziej, ale my zaproponujemy Wam jeszcze dodatkowo atrakcje niecodzienne i unikalne, mało znane, jak Pustynia Siedlecka - mniej popularna siostra Pustyni Błędowskiej, Wystawa Skamieniałości z wielkimi amonitami, Zalew Tasarki tworzony przez malownicze turkusowe oczko wodne czy Wehikuł Czasu przenoszący magicznie do czasów średniowiecza. Nasze dziewczyny były zachwycone. Dajcie się zachwycić i Wy! Wpis powstał w ramach Mistrzostw Blogerów, tak więc prosimy Was gorąco o wsparcie i komentarze, samego Wpisu, jak i Postów na Facebooku oraz Instagramie! Z góry ślicznie dziękujemy 🙂

Lśniąca w słońcu biel majestatycznych skał na tle błękitu nieba i soczystej zieleni, teraz dodatkowo ozłoconej jesienią. Gdzieniegdzie ponad tymi masywami sterczą baszty średniowiecznych zamków, przysiadłe na ostańcach niczym orle gniazda. To Jura Krakowsko-Częstochowska, leżąca w północnej części województwa śląskiego. Nie mogłam odmówić sobie przyjemności pokazania Wam Jury, wszak to nasz ulubiony region w Polsce, a jesienią może i najpiękniejszy w całym kraju. Oczywiście naszym skromnym zdaniem, do którego może i Was przekonamy. Zobaczcie Jurę naszymi oczami i posłuchajcie opowieści o tej niezwykłej krainie.

Skalne Miasto Podzamcza, nasze, polskie
Skalne Miasto Podzamcza, nasze, polskie
Cudne lasy wokół zamku Pilcza w Smoleniu
Cudne lasy wokół zamku Pilcza w Smoleniu

Przecież wiemy od dawna, że Jura jest piękna, ale tym razem to już przesadziła 😉 W jesiennej szacie była wręcz oszałamiająca! Odsłoniła przed nami zupełnie nowe oblicze podczas mglistego poranka w Olsztynie. Wschód słońca był tego dnia magiczny i choć zimno przeszywało nam ciała, nie przeszkodziło to wcale w zachwycie nad pięknem otaczającej przyrody. Jak okiem sięgnąć widać bajkowo kolorowe lasy, spowite częściowo mgłą, a ponad nimi wybijające się wzgórza i skały.

Olsztyn i ruiny zamku w cudnej mgle o brzasku
Olsztyn i ruiny zamku w cudnej mgle o brzasku
Cudne Biakło w świetle zachodzącego słońca
Cudne Biakło w świetle zachodzącego słońca

Szlakiem Orlich Gniazd czyli poprzez warownie jurajskie

Zamek w Olsztynie

Na wzgórzu, na którym staliśmy, wznoszą się ruiny średniowiecznego zamku w Olsztynie. Wiekowy jest, bo liczy blisko 800 lat! Różnie tłumaczy się pochodzenie nazwy Olsztyn, wysoce prawdopodobne jest, że pochodzi od niemieckich słów, które w wolnym tłumaczeniu oznaczają pusty kamień czy pieczarę. Faktycznie, zamek stoi na skale, która kryje wielką grotę, aktualnie pieczołowicie badaną przez naukowców. Nie możemy doczekać się jej udostępnienia. Olsztyński zamek powstał na przełomie XIII i XIV wieku i przez 300 lat był ważną warownią, strzegącą granic, obok innych zamków w okolicy, stanowiących rozbudowany system obronny. Dziś twierdze te, zachowane zwykle w postaci ruin po tym, jak zniszczyły je działania wojenne potopu szwedzkiego i nieubłagany czas, tworzą popularny Szlak Orlich Gniazd. Są magnesem przyciągającym turystów na Jurę.

Zamek w Olsztynie o wschodzie słońca
Zamek w Olsztynie o wschodzie słońca
Zamek w Olsztynie koło Częstochowy - była to trzecia co do wielkości warownia Jury
Zamek w Olsztynie koło Częstochowy - była to trzecia co do wielkości warownia Jury
Toż to bajka
Toż to bajka
Piękny dzień się budzi
Piękny dzień się budzi
Zamek w Olsztynie
Zamek w Olsztynie
Zamek w Olsztynie o zachodzie słońca
Zamek w Olsztynie o zachodzie słońca

Zamek Ogrodzieniec

Największym i najpopularniejszym zamkiem w północnej części Wyżyny jest zamek Ogrodzieniec - majestatycznie górujący ponad okolicą, na najwyższym wzgórzu całej Jury. To Góra Janowskiego, licząca 515 metrów n.p.m., choć pojawia się też w literaturze wysokość 516 metrów n.p.m. A kto był owym Janowskim, wspominanym tu do dziś? To Aleksander Janowski żyjący na przełomie XIX i XX stulecia - podróżnik i pionier polskiej turystyki - nasz swoisty guru! Niech Was nie zmyli nazwa, Zamek Ogrodzieniec tak naprawdę znajduje się w Podzamczu, a otacza go cudowne skalne miasto, nie tylko wykorzystywane przez wspinaczy, ale też oferujące niecodzienny spacer. Warto na chwilę zejść ze ścieżki i wspiąć się na skałki, by podziwiać fantastyczną panoramę zamku wraz z okolicą. Oczywiście zalecam ostrożność, skały potrafią być śliskie. Nie zbliżajcie się do ich krawędzi, bo z drugiej strony zwykle pionowo biegną ku ziemi. Polecam też zwiedzanie samego zamku, w sezonie często odbywają się tutaj ciekawe imprezy plenerowe, ale jeśli lubisz ciszę, wybierz inny czas niż ciepłe weekendy. A czy widziałeś ten zamek w filmie? Jest taka możliwość, kręcono tu np. Zemstę w reżyserii Andrzeja Wajdy, ale najnowsza produkcja to netfliksowy Wiedźmin, warownia w Podzamczu "zagrała" w nim w kulminacyjnej scenie!

Zamek Ogrodzieniec
Zamek Ogrodzieniec
Zamek Ogrodzieniec odwiedzamy bardzo często, a najlepiej prezentuje się po sezonie
Zamek Ogrodzieniec odwiedzamy bardzo często, a najlepiej prezentuje się po sezonie
Blask słońca, cudny zamek, zachwyt przychodzi sam :)
Blask słońca, cudny zamek, zachwyt przychodzi sam :)
Tajemna brama na zamek
Tajemna brama na zamek
Trasa zwiedzania jest ciągle poprawiana i staje się coraz ciekawsza :)
Trasa zwiedzania jest ciągle poprawiana i staje się coraz ciekawsza :)
zamkowe mury, utrzymane w formie trwałej ruiny
zamkowe mury, utrzymane w formie trwałej ruiny
Zamek Ogrodzieniec - znany od niedawna również z produkcji netfliksowego Wiedźmina
Zamek Ogrodzieniec - znany od niedawna również z produkcji netfliksowego Wiedźmina
Cudny zamek Ogrodzieniec ogrzany ciepłym światłem zachodzącego słońca
Cudny zamek Ogrodzieniec ogrzany ciepłym światłem zachodzącego słońca

Zrekonstruowany gród na Górze Birów

Spod zamku Ogrodzieniec wyruszyliśmy jeszcze do innej, unikalnej atrakcji - zrekonstruowanego średniowiecznego grodu na Górze Birów. Zanim do niego wkroczyliśmy, zerknęliśmy na niego z mało znanego punktu widokowego. To Suchy Połeć, trochę już zarósł, ale nadal ładnie odsłania Górę Birów. Zdobywając to niewysokie wzgórze, uważaj, by nie wpaść do znajdującego się niemal na ścieżce bunkru.

Gród na Górze Birów widziany ze wzgórza Suchy Połeć
Gród na Górze Birów widziany ze wzgórza Suchy Połeć
Zamek z Suchego Połcia
Zamek z Suchego Połcia
Biegnie tędy rowerowa trasa
Biegnie tędy rowerowa trasa
Gród na Górze Birów, ostatnia trudność :)
Gród na Górze Birów, ostatnia trudność :)
W dali widać zamek Ogrodzieniec
W dali widać zamek Ogrodzieniec
Gród na Górze Birów
Gród na Górze Birów
Można zajrzeć do chałupy
Można zajrzeć do chałupy
Gród na Górze Birów otoczony kolorowym płaszczem jesieni
Gród na Górze Birów otoczony kolorowym płaszczem jesieni
Jest klimat
Jest klimat

Zamek Pilcza w Smoleniu

Zamków na jurajskim Szlaku jest sporo, warto odwiedzić bratnie warownie - rewitalizowany Mirów i zrekonstruowane Bobolice, choć łącząca je przecudna Grzęda Mirowska nie jest już dostępna dla turystów w całości, a to wielka szkoda, bo był to nasz ulubiony fragment Szlaku Orlich Gniazd. Ruszamy więc na Zamek Pilcza w Smoleniu, z najwyższym punktem widokowym na Jurze. Kilka lat temu te ruiny zostały uratowane przed zagładą i dzisiaj cieszą turystów, stanowiąc ostatnią warownię na śląskiej części Jury. Tutaj spotkała nas niespodzianka - startujące balony. To na pewno niesamowita przygoda latać ponad Wyżyną, nam muszą wystarczyć widoki z wieży i naszego drona - Ziemowita, który dzielnie towarzyszy nam w ostatnich wojażach.

Zamki na Jurze są dostępne dla turystów odpłatnie, niektóre tylko w sezonie. Przy zamku Pilcza i Górze Birów znajdziesz bezpłatny parking. Miejsca parkingowe przy pozostałych zamkach są płatne.
Wzgórze zamkowe w Smoleniu to jedno z bardziej barwnych, jesiennych miejsc na Jurze
Wzgórze zamkowe w Smoleniu to jedno z bardziej barwnych, jesiennych miejsc na Jurze
Wchodzimy na zamek, schodów będzie jeszcze więcej :)
Wchodzimy na zamek, schodów będzie jeszcze więcej :)
Zamek Pilcza w Smoleniu, uratowany w ostatnich latach przed zawaleniem
Zamek Pilcza w Smoleniu, uratowany w ostatnich latach przed zawaleniem
Zamek Pilcza w Smoleniu w cudnych jesiennych barwach
Zamek Pilcza w Smoleniu w cudnych jesiennych barwach
Jesień na Jurze widać wszędzie
Jesień na Jurze widać wszędzie
Dzieci miały wielką radość
Dzieci miały wielką radość
A tu taka niespodzianka...
A tu taka niespodzianka...
Jurajska bajka
Jurajska bajka
Jesteśmy coraz wyżej
Jesteśmy coraz wyżej
Sama weszłam na samą górę, duma!
Sama weszłam na samą górę, duma!
Nie możemy się napatrzeć
Nie możemy się napatrzeć
Dzieci zawsze znajdą coś dla siebie :)
Dzieci zawsze znajdą coś dla siebie :)
Balony latające nad zamkiem w Smoleniu
Balony latające nad zamkiem w Smoleniu

Skałki czyli ostańce

A czemu ostańce? Bo ostały się mimo niszczycielskiej działalności żywiołów - wiatru i wody. Bardziej miękkie fragmenty skał zostały wymyte lub wywiane, natomiast te najtwardsze oparły się i sterczą do dziś ponad powierzchnią ziemi, ciesząc oczy. Jeśli miałabym posłuchać swego serca, to tak naprawdę na Jurę bardziej niż zamki, przyciągają mnie właśnie skałki. Uwielbiam je oglądać, ale i zdobywać. I nie mówię tu o wspinaczce, bo tej zakosztowaliśmy tylko raz, podczas ostatniej Juromanii - barwnego święta regionu, ale o zwyczajnym wdrapywaniu się na łatwiejsze skały, by podziwiać widoki z góry, ale i czerpać ogromną radość z samego ich zdobywania. To takie nasze swoiste góry, bo do górskich szlaków mamy po prostu dalej. Dalsze są też zwykle górskie szlaki, a na Jurze cel można często osiągnąć bardzo szybko albo po niedługim, przyjemnym spacerku. To idealna alternatywa dla rodzin z dziećmi. A podpowiem Wam na ucho, że sporo jurajskich ostańców, choć od przodu wyglądają nieraz przerażająco, ma z tyłu wydeptaną ścieżkę, którą dość łatwo dostać się na szczyt. Moje ulubione skałki na Jurze to Góra Zborów w Podlesicach, z udostępnioną dla turystów Jaskinią Głęboką w sezonie, ale ten masyw w ostatnich latach kilka razy Wam pokazywaliśmy, dlatego tym razem skupimy się na innych ostańcach.

Wiele skałek na Jurze umożliwia wspinaczkę
Wiele skałek na Jurze umożliwia wspinaczkę

Okiennik Wielki

Najpopularniejszy na Jurze w jej śląskiej części jest Okiennik Wielki. Gdy go zobaczycie, od razu zorientujecie się, skąd wzięła się nazwa. To wielkie okno o średnicy aż 5 metrów to dawna jaskinia i schronienie ludzi pierwotnych w czasach tak odległych, że trudno sobie to wyobrazić. Później ponoć skrywali się tutaj zbójnicy, ale to już opowieść owiana legendą, o niejakim Malarskim, przystojnym mężczyźnie, który łupił bogatych i pomagał biednym, ot taka romantyczna wizja. Dziś cały ten masyw robi piorunujące wrażenie swym cudnym kształtem i ogromem. Dla wspinaczy stanowi nie lada wyzwanie, z najtrudniejszą tu trasą wspinaczkową nazwaną "Super Akcje" o wysokiej trudności oznaczonej VI.6. Kto się wspina, ten wie, że to spore wyzwanie! Dla zwykłych zjadaczy chleba, jakimi my jesteśmy, Okiennik Wielki po prostu pięknie prezentuje się w tej jurajskiej scenerii, przykrytej barwną suknią pani jesieni. Można co prawda podejść pod okno ścieżką od tyłu, ale to raczej nie z dziećmi. Mi miękną kolana, jak tylko moje córki zbliżają się do skałek, a to jest właśnie takie miejsce - bezpieczne do poziomu dolnego okna, ale wyżej już trzeba zachować bardzo dużą ostrożność.

Okiennik Wielki to bajka
Okiennik Wielki to bajka
Okiennik Wielki - symbol śląskiej części Jury
Okiennik Wielki - symbol śląskiej części Jury
A te pejzaże wokół!
A te pejzaże wokół!
Nawet serduszko wypatrzyliśmy
Nawet serduszko wypatrzyliśmy
No i z serduszkiem obowiązkowa fota :)
No i z serduszkiem obowiązkowa fota :)
Takie pejzaże to my lubimy!
Takie pejzaże to my lubimy!

Brama Twardowskiego

Pięknie jest w Złotym Potoku, to fantastyczne miejsce na rodzinną aktywność na świeżym powietrzu, w Rezerwacie Parkowe, gdzie najsłynniejszym elementem jest Brama Twardowskiego, znana chyba każdemu Polakowi. Skalnych bram na Jurze jest sporo, ale raczej w południowej części, ta natomiast jest symbolem śląskiej części. Ma 4 metry wysokości. Nazwę nawiązującą do legendy o czarnoksiężniku Twardowskim zawdzięcza poecie Zygmuntowi Krasińskiemu, który spędzał w okolicy rodzinne wakacje i nadał miano wielu tutejszym obiektom.

Brama Twardowskiego w Złotym Potoku, znana wielu Polakom
Brama Twardowskiego w Złotym Potoku, znana wielu Polakom
Tutaj też spotykamy piękną jesień
Tutaj też spotykamy piękną jesień

Góra Biakło

A czy znacie Górę Biakło? Czyż nie przypomina do złudzenia Giewontu? Kształt jest bardzo zbliżony, a i krzyż się zgadza. Z tego powodu Biakło bywa nazywane jurajskim Giewontem. Tylko wysokość inna - ten na Jurze to raptem w przybliżeniu 350 m n.p.m. Za to nie trzeba stać w kolejce w drodze na szczyt, choć i Biakło już swoją popularność zdobyło. Nic dziwnego, poza kształtem zadziwia widokami - na zamek olsztyński z jednej strony i na Rezerwat Sokole Góry z drugiej, tu warto wspomnieć, że ów Sokole Góry to wymarzone miejsce na spacer po sosnowym i bukowym lesie.

Góra Biakło niczym Giewont
Góra Biakło niczym Giewont
Jurajski Giewont, czyż nie podobny?
Jurajski Giewont, czyż nie podobny?
Biakło o zachodzie słońca
Biakło o zachodzie słońca
Góra Biakło
Góra Biakło
Zachód słońca nad Olsztynem
Zachód słońca nad Olsztynem

Góry Towarne

Kto woli spokojniejsze klimaty, może udać się w Góry Towarne, sterczące po przeciwnej stronie zamku w Olsztynie, w pobliżu miejscowości Kusięta, gdzie i ładne jeziorko krasowe można spotkać. Otóż Góry Towarne to kolejne wapienne wzgórze, z charakterystycznymi skałkami na szczycie, a tak naprawdę na dwóch szczytach. U stóp jednego z nich mieści się otwór do Jaskini Towarnej (Niedźwiedziej) i połączonej z nią Jaskini Dzwonnicy. To tutaj pewnie ukrywano towary z karawan kupieckich, od których wzgórze wzięło nazwę. Nie omieszkaliśmy zajrzeć do tej czarnej otchłani, a że naszej najmłodszej Amelce bardzo się tu spodobało i nie chciała z jaskini wyjść, opowiedziałam dziewczynom o nietoperzach, echolokacji, za pomocą której się poruszają, a nawet o najbardziej jadowitym pająku w Polsce - sieciarzu jaskiniowym, który zamieszkuje jurajskie jaskinie. Spokojnie, ukąszenie nie zabije zdrowego człowieka, ale jest bolesne, porównywalnie do ukąszenia szerszenia. Ciekawostką jest to, że pajęczyca potrafi pożreć swego wybranka po kopulacji, zaś młode pająki po przyjściu na świat mogą pożreć matkę. Taka to dziwna rodzinka. A czy wiecie, że nacieki w jaskiniach przyrastają bardzo wolno, 1 mm na 100 lat? Uszanuj to, podobanie jak fakt, że nietoperze są pod ochroną i po sezonie hibernują w jaskiniach czyli zapadają w swoisty sen zimowy. Nie budź ich, bo to powoduje duże zużycie energii, której może braknąć im do wiosny! Podróże to wieczna nauka, może coś z tych opowieści zostanie w głowach moich córek i będą wspominać te wspólne wyprawy na Jurę, tak jak ja pamiętam moje pierwsze wycieczki na jurajskie zamki z moimi Rodzicami, gdy byłam dzieckiem.

  • Na skałkach zachowaj ostrożność!
  • Są one dostępne bezpłatnie, podobnie, jak większość parkingów w ich pobliżu
  • Odpłatnie natomiast możesz skorzystać z kursów wspinaczkowych, które oferuje wiele tutejszych firm
  • W razie potrzeby z pomocą przyjdą miejscowi ratownicy GOPR (tel. 34/ 315-20-00)
  • Warto też zainstalować aplikację Ratunek
Idziemy w Góry Towarne, księżniczka wybrała tym razem siostrę :)
Idziemy w Góry Towarne, księżniczka wybrała tym razem siostrę :)
Góry Towarne pod Olsztynem
Góry Towarne pod Olsztynem
W Górach Towarnych jest spokojnie i klimatycznie
W Górach Towarnych jest spokojnie i klimatycznie
Schodzimy pod jaskinię
Schodzimy pod jaskinię
Gęsiego, bo ścieżki na Jurze zwykle są wąskie
Gęsiego, bo ścieżki na Jurze zwykle są wąskie
Pod otworem Jaskini Towarnej
Pod otworem Jaskini Towarnej
Jaskinia Towarna zwana też Niedźwiedzią
Jaskinia Towarna zwana też Niedźwiedzią
Piękny i tajemniczy jest świat jaskiń
Piękny i tajemniczy jest świat jaskiń
Otwór jaskini
Otwór jaskini

Unikaty czyli to, czym Jura Cię zaskoczy

W tytule złożyłam Wam obietnicę, że Jura jest różnorodna. Tak właśnie jest, dlatego nie poprzestanę na zamkach i skałkach, z których to miejsce słynie. Prawdziwym unikatem jest pustynia, bo ileż ich mamy w całej Polsce?

Pustynia Siedlecka

A Jura kryje aż dwie! Polską Saharę czyli słynną Pustynię Błędowską znają już wszyscy, dlatego ja pokażę Wam jej znacznie mniej popularną siostrę - Pustynię Siedlecką koło Złotego Potoku. Podziałały tu dwie siły, zarówno ludzka ręka, jak i wiatr. Bo co prawda jest to dawne wyrobisko piasku, ale spokojnie można ten obszar nazwać również pustynią z racji zachowanych odsłonięć czwartorzędowych utworów piaszczystych. To pozostałość dawnego, ciepłego morza, które zalewało te tereny w okresie górnej jury. Wydmy wznoszą się tu na wysokość 30 metrów, a w upalne dni w gorącym powietrzu zaobserwujesz zjawisko fatamorgany. Nam upał nie groził tego dnia.

Piękna Pustynia Siedlecka
Piękna Pustynia Siedlecka
Na Pustyni Siedleckiej, w końcu uchwyceni razem, Ziemowit dał radę :)
Na Pustyni Siedleckiej, w końcu uchwyceni razem, Ziemowit dał radę :)
Pustynia Siedlecka
Pustynia Siedlecka
Pustynia Siedlecka
Pustynia Siedlecka
Love Jura
Love Jura

Amonity na Jurze

Z tym ciepłym morzem jurajskim wiąże się więcej osobliwości, bo w jego dnie powstały również wapienie budujące całą Jurę, a w nich zagubiły się amonity. A co to takiego? To wymarłe zwierzątka, a dokładniej głowonogi, o charakterystycznej, spiralnej muszli. To symbol Jury i nadal można je znaleźć w postaci skamieniałości tu i ówdzie wśród skał. Lubimy ich szukać, czy to na murach zamkowych, kamiennych ścieżkach czy w otoczeniu kamieniołomów. Taki kamieniołom znajdziesz pod Ogrodzieńcem, to teren prywatny, więc lepiej do niego nie schodzić, ale już na ścieżce biegnącej wokół ściany kamieniołomu znaleźliśmy sporo mniejszych okazów. 

Kamieniołom pod Ogrodzieńcem, jest to teren prywatny, ale już na ścieżce wokół niego znajdziecie amonity
Kamieniołom pod Ogrodzieńcem, jest to teren prywatny, ale już na ścieżce wokół niego znajdziecie amonity
Takie okazy można zobaczyć na ścieżce w Mstowie
Takie okazy można zobaczyć na ścieżce w Mstowie

Wystawa Skamieniałości

Po te większe warto wybrać się na Wystawę Skamieniałości w Żarkach, w piwnicach klasztornych w Leśniowie. Znajdziesz tu wiele ciekawych okazów, w tym te wielkie o średnicy kilkudziesięciu centymetrów. Robią wrażenie i są bardzo cenne. Zaskoczyło mnie, że skały otwierają się i można z nich czytać jak z książki. Otwierasz na pozór nieciekawy kamień, a w środku zachwycająca treść! Opowie o niej na miejscu Pan Rafał Kaucz, który sam odnalazł wiele z tutejszych eksponatów.

Idziemy wreszcie oglądać te amonity, dzieci nie mogą się doczekać
Idziemy wreszcie oglądać te amonity, dzieci nie mogą się doczekać
Takie wielkie okazy tylko tutaj, w piwnicach klasztornych w Żarkach!
Takie wielkie okazy tylko tutaj, w piwnicach klasztornych w Żarkach!
Czytamy ze skał jak z książek
Czytamy ze skał jak z książek

Sanktuarium i Żarki

A kiedy zajrzeliśmy już do piwnic klasztornych, to weszliśmy też i do Sanktuarium MB Leśniowskiej w Żarkach - Patronki Rodzin. Łask spadających na naszą rodzinę nigdy dość, więc przyklęknęliśmy przed zabytkową, drewnianą figurką Matki Bożej Uśmiechniętej - ponoć najpiękniejszej w Polsce. Przy okazji powiem Wam, że Żarki to bardzo ciekawa miejscowość, bogata w atrakcje i niezwykle otwarta na turystów, z rozwiniętą infrastrukturą. Znajdziesz tu niecodzienne, kamienne stodoły, w których odbywają się wielkie, tradycyjne jarmarki, klimatyczny kirkut z wieloma macewami, które chylą się pod naporem czasu czy Stary Młyn z tradycyjnym i zarazem nowoczesnym w swej wymowie Muzeum Dawnych Rzemiosł.

Kościół otacza bardzo ładny park
Kościół otacza bardzo ładny park
Figurka MB Leśniowskiej
Figurka MB Leśniowskiej

Wehikuł Czasu

Bardzo mocno przypadł nam do gustu w Żarkach również Wehikuł Czasu - całkiem świeża atrakcja jurajska, choć przenosząca w realia odległego, surowego średniowiecza. Prowadzi ją małżeństwo pasjonatów - Justyna i Janusz Nowakowie, którzy o "wiekach średnich" wiedzą chyba wszystko. Nasze dziewczyny wdziały tu zbroję i piękną suknię, którą samodzielnie uszyła właścicielka, a w skryptorium napisały swoje imię gęsim piórem. Wcale łatwe to nie jest, dlatego dawniej skryba nieraz przez całe swoje życie przepisywał jedną księgę. Na koniec ustrzeliły "10" z łuku. Szczególnie ostatnią aktywnością były zachwycone i odkryły swojego kolejnego "konika". Jak się okazuje, to nie jest aż tak trudne, a do tego łuków jest kilka do wyboru. Młodsze dzieci używają tatarskich, bo są najmniejsze.

Żarki:
  • Kirkut dostępny jest dla każdego bezpłatnie, bo jest nieogrodzony (ul. Polna)
  • Wystawa Skamieniałości (ul. Leśniowska 99) i Stary Młyn (ul. Ofiar Katynia 5) dostępne są odpłatnie.
  • Podobnie Wehikuł Czasu (ul. Leśna 19), ale tu wymagana jest telefoniczna rezerwacja (603-770-627)
Wszystkie te miejsca oferują bezpłatny parking
Wehikuł Czasu czyli Janusz przenosi nas do średniowiecza
Wehikuł Czasu czyli Janusz przenosi nas do średniowiecza
Walka na śmierć i życie
Walka na śmierć i życie
Suknia uszyta własnoręcznie przez właścicielkę Justynę
Suknia uszyta własnoręcznie przez właścicielkę Justynę
Maski, coś na czasie
Maski, coś na czasie
No i w końcu ją złapali
No i w końcu ją złapali
W skryptorium się dzieje, to nie jest wcale łatwe!
W skryptorium się dzieje, to nie jest wcale łatwe!
No to postrzelamy trochę, sukces goni sukces
No to postrzelamy trochę, sukces goni sukces
Dziewczyny zachwycone
Dziewczyny zachwycone
Świętujemy sukces!
Świętujemy sukces!

Mstów

Pozostańmy na moment jeszcze w jurajskich miasteczkach, bo warto odkryć przed Wami uroczy Mstów położony na północy Jury. Niewielki, ale bardzo sympatyczny. Z parkingu polecam przejść się kamienną, wapienną ścieżką, po drodze pozwalając dzieciom wybawić się na placu zabaw. Takie przerywniki niosą ze sobą podróże z dziećmi, za to one odwdzięczają się uśmiechami. Dalej ścieżka wiedzie przy Skale Miłości, którą tworzy para zaklętych kochanków. Spójrz pod nogi, bo ścieżka ta kryje wiele amonitów, my podziwialiśmy po kolei każdy z nich, bo to pierwsze takie świadome poszukiwanie amonitów przez Amelkę. Obok nas cały czas wiła się niebieską wstęgą trzecia najdłuższa rzeka w Polsce - Warta, która ma tutaj swój przełomowy, malowniczy odcinek, chętnie wykorzystywany przez kajakarzy. Ścieżka ostatecznie zaprowadziła nas do Zalewu Tasarki. To takie turkusowe oczko wodne, zagubione wśród kolorowych drzew i otoczone piaszczystą plażą. Czekało na nas tutaj molo, więc chętnie z niego skorzystaliśmy, nie pierwszy już raz.

Skała Miłości i Mstów
Skała Miłości i Mstów
Łatwo nie jest, ale pięknie już tak :)
Łatwo nie jest, ale pięknie już tak :)
Urokliwa ścieżka w Mstowie
Urokliwa ścieżka w Mstowie
Amelia zachwyca się amonitami
Amelia zachwyca się amonitami
Nad Zalewem Tasarki w Mstowie
Nad Zalewem Tasarki w Mstowie
Zalew Tasarki w Mstowie to idealne miejsce na wypoczynek
Zalew Tasarki w Mstowie to idealne miejsce na wypoczynek
Odpoczynek i slow travel zawsze w cenie :)
Odpoczynek i slow travel zawsze w cenie :)

Na mapie zaznaczyliśmy wszystkie miejscówki wymienione w tekście, to na pewno ułatwi Wam dotarcie do nich:

Smacznego czyli gdzie i czym zapełnić brzuch na Jurze

Restauracji godnych polecenia na Jurze jest sporo, nie będę ich wszystkich wymieniać. W Olsztynie, gdzie spaliśmy, na pewno polecić Wam mogę Restaurację Leśny, gdzie właściciel gości raczy własnoręcznie przygotowanymi daniami. Efektowna jest kawiarnia ImbirMalina Cafe, również z własnymi wyrobami. I tutaj poza słodkościami, zjesz coś na wytrawnie. Gdy nie masz za dużo czasu, w sezonie możesz skosztować smacznych zapiekanek na rynku. A gdy chcesz się rozsiąść na dłuższą chwilę w pięknym i ciekawym wnętrzu, z widokiem na zamek, polecam Ci Restaurację Spichlerz w zabytkowym obiekcie. Zjedliśmy tu tradycyjne, polskie żeberka z surówką z kiszonej kapusty, a co niektórzy nawet pstrąga, z którego Jura słynie (historyczną pstrągarnię znajdziesz w Złotym Potoku). Bardzo smaczne to było, a że za oknem akurat zrobiła się zawierucha i woda polała się z nieba, ogrzałam się dodatkowo grzańcem piwnym. Przyjemnie było posiedzieć w tych przytulnych wnętrzach. Jeszcze słów kilka o samym obiekcie, to modrzewiowy spichlerz galeriowy, pochodzący z roku 1783, kiedy stanął we wsi Borowno, wśród zabudowy dworskiej. Dziś ta już nie istnieje, zaś sam spichlerz został przewieziony do Olsztyna w 2007 roku, po czym został ponownie złożony i zrekonstruowany w oryginalnym charakterze. Obecnie prezentuje się wspaniale i jest przykładem staropolskiej, drewnianej architektury ludowej.

Tradycyjne, staropolskie żeberka
Tradycyjne, staropolskie żeberka
Tak klimatycznie jest we wnętrzu
Tak klimatycznie jest we wnętrzu
Spichlerz w Olsztynie
Spichlerz w Olsztynie
Idealnie zgraliśmy się z deszczem, grzejąc się w ciepłych wnętrzach spichlerza
Idealnie zgraliśmy się z deszczem, grzejąc się w ciepłych wnętrzach spichlerza
Spichlerz to piękny i zadbany zabytek
Spichlerz to piękny i zadbany zabytek

Restauracje restauracjami, ale przecież bardziej powszedni jest chleb nasz drogi, a na Jurze znajdziesz chleb wyjątkowy. Warto pojechać do żareckich stodół i na targu znaleźć kram Pani Jadzi Plesińskiej, bo tutaj dostępny jest prawdziwy tatarczuch - słodki, gryczany chleb, będący lokalną specjalnością. Smakuje wybornie, a warto wiedzieć, że wraz z żareckimi obwarzankami odpustowymi, jest wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych. A skoro już jesteśmy w Żarkach, polecam Wam odwiedzić ciekawą restaurację Restobar Dawna Łaźnia, znajdującą się naprzeciw dawnej synagogi. Restauracja mieści się w autentycznym budynku dawnej łaźni żydowskiej, gdzie właściciele odnaleźli stare prysznice i wanny. Dziś wśród ciekawego wyposażenia na pierwszy plan wybijają się historyczne fotografie Żarek. W menu królują naleśniki, na słodko i na wytrawnie, ale nie tylko. A w poszukiwaniu żydowskiej kuchni, udaj się do Lelowa. Tu co roku w sierpniu organizowane jest wielkie Święto Ciulimu i Czulentu - Festiwal Kultury Polskiej i Żydowskiej łączący kulinarną tradycję obu odrębnych społeczności, jakie kiedyś na Jurze żyły obok siebie i wzajemnie się przenikały. Polski ciulim i żydowski czulent to tradycyjne potrawy lokalne, przygotowywane kiedyś w piecach chlebowych. Ciulim to rodzaj zapiekanki, przygotowanej w kociołku z ziemniaków, żeberek i boczku, zaś żydowski czulent przygotowuje się z fasoli, kaszy, ziemniaków i gęsiego tłuszczu. Co mają wspólnego te dwie potrawy? Pieczone są w ten sam sposób, przez całą noc. Podczas Święta Ciulimu i Czulentu skosztujesz obu potraw. Kociołek przyda się i do innej typowo jurajskiej potrawy. To prażonki porębskie, które wywodzą się z miejscowości Poręba i stamtąd przepis spopularyzował się w całym regionie. Chodzi o to, by prażyć ziemniaki z dodatkiem kiełbasy, boczku, cebuli, smalcu, soli i pieprzu. Można dołożyć marchew, kapustę czy buraki. Odbywa się to na ognisku, w kociołku żeliwnym, a ważnym elementem tego wydarzenia jest wspólne biesiadowanie i spędzanie czasu na powietrzu. W 2006 roku prażonki zostały wpisane na Listę Potraw Tradycyjnych. W Porębie każdego września odbywa się Światowy Festiwal Prażonek, kiedy piecze się je w ogromnym kotle żeliwnym na ognisku. Wsad do kotła liczy wówczas, bagatela, 200 kg!

  • Restauracja Spichlerz, ul. Kazimierza Wielkiego 2, Olsztyn
  • Restauracja Leśny, ul. Kuhna 43, Olsztyn
  • ImbirMalina Cafe, ul. Kuhna 29, Olsztyn
  • Restobar Dawna Łaźnia, ul. Moniuszki 1, Żarki
Jurajski pstrąg
Jurajski pstrąg

Nie ma podróżowania bez spania czyli słów kilka o noclegach i bonie turystycznym

Jeśli tak jak my, jesteś szczęśliwym rodzicem, być może masz jeszcze do wykorzystania bon turystyczny. Zachęcam Cię, byś zrobił to właśnie na Jurze lub w innym miejscu województwa śląskiego. Znajdziesz tu sporo obiektów, w których możesz go zrealizować. Jednym z nich są Pokoje Gościnne Pod Aniołami w Olsztynie, prowadzone przez przemiłą Panią Kasię. My właśnie tutaj osiedliśmy podczas jurajskich wojaży. Niezwykłe to miejsce, w którym z jednej strony podziwiasz Lipówki czyli piękne ostańce, zaś z drugiej strony, w ogrodzie, możesz rozmarzyć się widokiem wzgórza z olsztyńskim zamkiem. Nawet z balkonu dostępna jest wspaniała panorama ruin warowni. Nie wiem czy wiecie, ale Olsztyn słynie z aniołów, bo rozsławił je miejscowy artysta - Jan Wewiór, ten sam, który stworzył słynną Ruchomą Szopkę. Szopka mieszcząca się zaraz obok rynku w Olsztynie leży na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego i nosi nazwę Jurajskie Betlejemowo. Wróćmy jednak do naszego noclegu. Każdy pokój zdobi, a może i chroni olsztyński anioł. I my mamy go w domu, w drzwiach swej sypialni. Pokoje Pod Aniołami są piękne, nowoczesne i tradycyjne zarazem, z wymalowanymi skrzydłami na ścianach w różnych kolorach, w zależności od nazwy pokoju. Nam trafił się Pokój Pod Białym Aniołem, naszym córkom Pokój Pod Turkusowym Aniołem. Śliczne są wszystkie, do tego każdy ma swoją prywatną łazienkę oraz wspólną na piętrach kuchnię z jadalnią. Noc minęła nam bardzo spokojnie, a rano zaskoczyło nas przepyszne i urozmaicone śniadanie od Pani Anety Jeleń, która prowadzi miejscowy catering i na zamówienie oferuje posiłki Pod Aniołami. Z serca polecam Wam ten obiekt!

Listę innych noclegów respektujących bon turystyczny znajdziesz na stronie Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Pokoje Gościnne Pod Aniołami, Katarzyna Kulińska-Pluta
ul. Botaniczna 51, Olsztyn
tel. 533-176-157
http://jurapodaniolami.pl
W ogrodzie taki widok, zachwyt!
W ogrodzie taki widok, zachwyt!
Pokoje Pod Aniołami
Pokoje Pod Aniołami
Pokoje mają różne kolory
Pokoje mają różne kolory
A strzegą ich olsztyńskie Anioły
A strzegą ich olsztyńskie Anioły
No i królewskie śniadanie rano!
No i królewskie śniadanie rano!

Taką właśnie Jurę chcemy Wam pokazać, którą pokochaliśmy wiele lat temu i do której zawsze chętnie wracamy! Mam nadzieję, że i Was nasza opowieść skłoni do własnej jurajskiej przygody. A może byliście już w tym regionie i chcecie się podzielić z nami swoimi spostrzeżeniami? Coś Was ujęło szczególnie? Napiszcie nam koniecznie, jesteśmy ciekawi Waszych doświadczeń!

Masyw Góry Biakło
Masyw Góry Biakło
Skalne Miasto Podzamcza widziane z góry
Skalne Miasto Podzamcza widziane z góry

Zobacz też nasz film konkursowy na YouTube:

Zobacz też nasze posty na Facebooku i Instagramie o jesieni na Jurze:

Ten Wpis powstał w ramach Ogólnopolskich Mistrzostw Blogerów, organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Dziękujemy za możliwość reprezentowania województwa śląskiego
Dziękujemy również za współpracę Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Jurę przemierzaliśmy już wiele razy, jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, polecamy inne nasze wpisy o tym regionie:

Relacja Góra Zborów, Grzęda Mirowska i Kuesta Jurajska
Relacja Atrakcyjne rowerowe Żarki
Relacja Złoty Potok - śladami Zygmunta Krasińskiego
Relacja Juromania

Zachęcam Was też do śledzenia naszych kanałów, w których teraz znajdziecie sporo materiałów o śląskim, a dodatkowo zawsze służymy inspiracją oraz dobrą radą 🙂
Facebook
Instagram
YouTube

Można go podziwiać z wielu stron i z każdej wygląda równie pięknie!
Nasz jurajski Giewont - Góra Biakło
Gród na Górze Birów widziany z lotu Ziemowita
Warta w Mstowie, tutaj odbywają się spływy kajakowe
Urokliwy Mstów w północnej części Jury
Zalew Tasarki w Mstowie
Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu - jedyny taki na Jurze
Okno ma średnicę 5 metrów!
Cudny Olsztyn koło Częstochowy
Ruiny zamku w Olszynie
Szczyt Biakła
Magiczna Góra Biakło
Na Biakle zastał nas cudny zachód słońca, toteż posiedzieliśmy tu trochę dłużej
Góra Biakło w Olsztynie
Czyż ten zachód słońca nie jest cudowny?
Zachód słońca na Jurze
Magia się dzieje o wschodzie na Jurze
Wschód słońca na Jurze
Jest pięknie!
Góry Towarne
Mniej popularna siostra Pustyni Błędowskiej - Pustynia Siedlecka
Zamek Pilcza w Smoleniu
Dogodny punkt widokowy na okolicę
Eko Jura
Mstów ze Skałą Miłości w północnej części Jury
Mstów spod Skały Miłości, z pięknym widokiem na wstęgę Warty
Zalew Tasarki, czyż to nie urokliwe miejsce?
Na molo
Moje uśmiechnięte dziubki
Lubię podróżować z rodzicami :)
Są dzieci, jest i plac zabaw
Zamek Ogrodzieniec o zachodzie słońca
Zachod słońca na Jurze jest równie piękny co wschód słońca
Zachod słońca na Jurze jest równie piękny co wschód słońca
Skalne Miasto Podzamcza
Zamek Ogrodzieniec
Gród na Górze Birów widziany z zamku
na zamkowym dziedzińcu
Zwiedzamy zamek Ogrodzieniec
Na zamku Ogrodzieniec
Na trasie zwiedzania
Makieta ruin zamku
Suchy Połeć - mało komu znany unkt widokowy
Idziemy na Górę Birów
Trasa wiedzie przez nieziemski las
Jesień przykryła las cudnymi barwami
Pod Grodem na Górze Birów
Takie widoki tylko na Jurze
Kolejna chałupa odsłania przed nami swe wnętrze
I tutaj znów cudne widoki
Masyw robi wielkie wrażenie, to symbol północnej Jury
To miejsce, gdzie już trzeba uważać, bo wysokość jest spora
Jesiennie na Jurze
Spichlerz w Olsztynie - zabytek z końca XVIII wieku
Zapisz się do newslettera!

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o ciekawych miejscach w Polsce.

Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego portalu i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności
Tutaj możesz założyć pełne konto w naszym portalu, do czego Cię serdecznie zachęcamy!
Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Anna Piernikarczyk
09 listopad 2021 10:30

[cytuj autor='RYSZARD']Serdecznie dziękuję za przepięknie pokazaną Jurę, może jak mi zdrowie pozwoli toteż się wybiorę, żeby zobaczyć te cuda natury. Jestem zrazem z moją Żoną zauroczeni całym Śląskiem, bo nigdzie niema ta pięknych gór i widoków.Jeszcze raz dziękujemy i czekamy na kolejne piękne foto relacjie.Basia i Ryszard[/cytuj]

Dziękuję Wam pięknie 🙂 Na pewno będzie jeszcze niejedna relacja, również ze Śląska, bo to nasze miejsce, tu się urodziliśmy i tu całe życie mieszkamy. Chcemy więc pokazać innym, że jest ciekawe i piękne!

RYSZARD
05 listopad 2021 17:33

Serdecznie dziękuję za przepięknie pokazaną Jurę, może jak mi zdrowie pozwoli toteż się wybiorę, żeby zobaczyć te cuda natury. Jestem zrazem z moją Żoną zauroczeni całym Śląskiem, bo nigdzie niema ta pięknych gór i widoków.

Jeszcze raz dziękujemy i czekamy na kolejne piękne foto relacjie.

Basia i Ryszard

Anna Piernikarczyk
05 listopad 2021 13:48

[cytuj autor='Swarve']Super blog! Opisy, zdjecia, pelen profesjonalizm. Jura tez niczego sobie... ;-)Edytowano: 2021-11-05 12:49:29[/cytuj]

Dzięki Swarve 🙂

Swarve
05 listopad 2021 12:49

Super blog! Opisy, zdjecia, pelen profesjonalizm. Jura tez niczego sobie... ;-)

Edytowano: 2021-11-05 12:49:29

Anna Piernikarczyk
05 listopad 2021 10:34

[cytuj autor='marian']Jury nie da się kochać. Po prostu cudownie,bajecznie......Piękne miejsce i wspaniała rodzinka.[/cytuj] 

Marianie dziękuję Ci pięknie i rozumiem, że miało być nie da się nie kochać Jury 😉

 

marian
04 listopad 2021 23:25

Jury nie da się kochać. Po prostu cudownie,bajecznie......Piękne miejsce i wspaniała rodzinka.

Anna Piernikarczyk
01 listopad 2021 09:26

[cytuj autor='allie']Bajeczne widoki, magiczne miejsca. Jurę znam bardzo pobieżnie, w większości tych miejsc nie byłam, czego żałuję szczególnie, gdy widzę takie zdjęcia.[/cytuj]

Zawsze można nadrobić 🙂 A i samymi zdjęciami oczy można cieszyć, ja tak robię z odleglejszych zakątków 🙂

Anna Piernikarczyk
01 listopad 2021 09:25

[cytuj autor='Maciej A']Pięknie odziana w jesienne kolory Jura jest kusząca jeszcze bardziej :-)[/cytuj]

Macieju to prawda, jeszcze nigdy mnie Jura aż tak nie kusiła, jak właśnie jesienią, fantastyczne widoki 🙂

Anna Piernikarczyk
01 listopad 2021 09:24

[cytuj autor='Dominik Wiktorowicz']Bardzo ciekawa pozycja blogowa, mistrzowskie zdjęcia - to wszystko sprawia , że chce się czytać a najbardziej tam jechać.  Świetnie przedstawiliście najciekawsze miejsca północnej Jury. Od kilku lat organizuję treningi i tripy kolarskie dla mojej ekipy MTB z Piotrkowa Trybunalskiego ( Estile Racing Team) po Jurze i szukam coraz to nowych tras, singli , skałek . Takie informacje to kopalnia wiedzy dla tych, co chcą połączyć sport ze spędzaniem czasu w pięknej okolicy. Najczęściej miejscem startów jest Olsztyn ( spod Spichlerza) albo Złoty Potok ( spod stawu American). Także widzę , że się przyłożyliście![/cytuj]

Witaj Dominiku, bardzo się cieszę, że podoba Ci się wpis, doceniasz nasz pracę i ze chcesz z niego korzystać, polecamy się 🙂 W portalu też sporo o Jurze znajdziesz 🙂

Anna Piernikarczyk
01 listopad 2021 09:22

[cytuj autor='Joanna']Lubię Jurę i lubię jesień, a w połączeniu wygląda to fantastycznie. Wiele pokazanych tu miejsc już widzieliśmy, ale wszystkiego chyba nigdy nie da się zobaczyć. Mam wrażenie, że nawet Wy, stali bywalcy Jury, ciągle odkrywacie coś nowego. Na przykład przy Okienniku Wielkim byliśmy, ale serduszka nie wypatrzyliśmy 🙂 I jak tu nie zakochać się w Jurze (albo na Jurze)? 😉[/cytuj]

Tak Asiu, za każdym razem odkrywamy coś nowego, i też serduszka wczesniej nie wypatrzylismy, bo widać je z tyłu tylko 🙂

 

allie
30 październik 2021 17:41

Bajeczne widoki, magiczne miejsca. Jurę znam bardzo pobieżnie, w większości tych miejsc nie byłam, czego żałuję szczególnie, gdy widzę takie zdjęcia.

Maciej A
30 październik 2021 08:12

Pięknie odziana w jesienne kolory Jura jest kusząca jeszcze bardziej :-)

Dominik Wiktorowicz
30 październik 2021 08:10

 

Bardzo ciekawa pozycja blogowa, mistrzowskie zdjęcia - to wszystko sprawia , że chce się czytać a najbardziej tam jechać.  Świetnie przedstawiliście najciekawsze miejsca północnej Jury. Od kilku lat organizuję treningi i tripy kolarskie dla mojej ekipy MTB z Piotrkowa Trybunalskiego ( Estile Racing Team) po Jurze i szukam coraz to nowych tras, singli , skałek . Takie informacje to kopalnia wiedzy dla tych, co chcą połączyć sport ze spędzaniem czasu w pięknej okolicy. Najczęściej miejscem startów jest Olsztyn ( spod Spichlerza) albo Złoty Potok ( spod stawu American). Także widzę , że się przyłożyliście! 

Joanna
29 październik 2021 22:25

Lubię Jurę i lubię jesień, a w połączeniu wygląda to fantastycznie. Wiele pokazanych tu miejsc już widzieliśmy, ale wszystkiego chyba nigdy nie da się zobaczyć. Mam wrażenie, że nawet Wy, stali bywalcy Jury, ciągle odkrywacie coś nowego. Na przykład przy Okienniku Wielkim byliśmy, ale serduszka nie wypatrzyliśmy 🙂 I jak tu nie zakochać się w Jurze (albo na Jurze)? 😉

Anna Piernikarczyk
29 październik 2021 20:52

[cytuj autor='Mariusz']Przebogata relacja, pełna wszystkiego, tak że nic dodać nie trzeba. Piękne zdjęcia i widać, że dzieci bawiły się przednio (na pewno młodsze - urodzona działonowa😁). A co do Jury, to zacytuję, parafrazując znany tekst: "Jura, jak ty mnie zaimponowałaś w tej chwili"... 🙂[/cytuj]

Hehe dzięki Mariuszu, tak, nas też Jura zaskoczyła od nowa 🙂 Mała, mimo swego dość trudnego wieku, bardzo lubi z nami podrózować i odkrywać nowe. Dla niej wszystko jest nowe 😉

 

Anna Piernikarczyk
29 październik 2021 20:51

[cytuj autor='Magda']Nie widziałam jeszcze Jury w tak cudnej odsłonie. Aż chce się jechać i jutro jedziemy, co ja mówię... po prostu lecimy na tak piękną Jurę 🙂 Edytowano: 2021-10-29 16:23:33[/cytuj]

Madziu, pięknie dziękuję 🙂 Lećcie i pokazujcie też 🙂 

Anna Piernikarczyk
29 październik 2021 20:50

[cytuj autor='Południowa Hania']Bardzo obszernie, piękne zdjęcia i dużo praktycznych informacji. Brawo![/cytuj]

Dziękuję, mam nadzieję, że się przydadzą 🙂

Mariusz
29 październik 2021 16:44

Przebogata relacja, pełna wszystkiego, tak że nic dodać nie trzeba. Piękne zdjęcia i widać, że dzieci bawiły się przednio (na pewno młodsze - urodzona działonowa😁). A co do Jury, to zacytuję, parafrazując znany tekst: "Jura, jak ty mnie zaimponowałaś w tej chwili"... 🙂

Magda
29 październik 2021 16:22

Nie widziałam jeszcze Jury w tak cudnej odsłonie. Aż chce się jechać i jutro jedziemy, co ja mówię... po prostu lecimy na tak piękną Jurę 🙂 

Edytowano: 2021-10-29 16:23:33

Południowa Hania
29 październik 2021 15:51

Bardzo obszernie, piękne zdjęcia i dużo praktycznych informacji. Brawo!

Wycieczka na mapie

Odkrywaj dalsze nasze podróże
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 50 000 obserwujących, na Instagramie 4 300, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 400 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021