Jurajskie Skały Rzędkowickie i szybkie Podlesice

Komentarze 10
2018-07-01

Co się odwlecze to nie uciecze! Jurajskie plany sobotnie przeszły na niedzielę. O świcie pogoda wyśmienita więc Łukasz mnie budzi żeby jak najwcześniej dzień zacząć, bo nie wiadomo co dalej będzie z pogodą no i jeszcze te nieszczęsne mecze po  południu. No więc szybko do kościoła i na wycieczkę. Pojęcie szybko jest obecnie u mnie baaardzo względne. No ale po 9.00 jesteśmy już w aucie i zmierzamy na jurajskie szlaki.

Cel - Skały Rzędkowickie, jeszcze dla nas nieodkryte, więc jedziemy trochę w ciemno. Zawsze mam lekkie obawy przed takimi wyjazdami, bo z Jurą to jak z jeziorami, nie wiadomo gdzie się zatrzymać i zaparkować, żeby dobrze trafić i zobaczyć te piękne widoki, które w necie się oglądało. A naoglądałam się i naczytałam dużo, żeby przygotowaną być i rodziny nie zawieść 🙂 Tym razem rodzina bardzo okrojona, bo dziewczyny zabawiają się z dziadkami w górach, więc tylko z jedną na stałe przyklejoną jedziemy żeby nie było za łatwo i z psem dzikusem, a właściwie suką dzikuską 🙂 Jak w domu spokojna i całkiem fajna, tak w terenie zawsze jest pobudzona, wręcz nadpobudliwa i nie do okiełznania. Jako, że spaceru dłuższego rannego pozbawiona, bo szybko, to już całą drogę w aucie nam skamplała, że już chce biegać po tych jurajskich ścieżkach. No i wyraz temu dała jak z auta ją wypuścili. Jakby tydzień świata nie widziała i woni świeżego powietrza nie czuła. No a nos ma jak najlepsza dzika zwierzyna, toteż żadnej żywej istocie nie odpuści, a szczególnie wlaśnie dziczyźnie, toteż na smyczy głównie ją trzymamy, co ją bardzo frustruje. Ale Dzień Psa akurat, więc trzeba wszystko to wybaczyć i radość psinie robić 🙂

Skały Rzędkowickie na Jurze
Skały Rzędkowickie na Jurze

Zaparkowaliśmy w Rzędkowicach, na parkingu oznaczonym na mapie i od razu wiedzieliśmy, że powinno być dobrze, bo samochodów kupa. Jeszcz Łukasz musiał dojść do ładu z mapą, bo się mu coś kierunek dojazdu pomylił i nie wierzył temu, co w terenie widzi, tylko co se tam wymyślił. Po krótkich oględzinach mapy doszliśmy wspólnie do ładu, że jednak jesteśmy w tych skałkach co trzeba i po tej stronie drogi co ma być 🙂

Zdjęcia są trochę niehronologicznie w galerii powstawiane, bo przywitała nas mroczna pogoda zapowiadająca rychły deszcz. Całą drogę wszystko do tej wody z nieba zmierzało, więc trochę mi humor siadł, bo w skałkach słońce potrzebne żeby urok pełny oglądać 🙂 No ale idziemy na te skałki zielonym szlakiem. Przeszliśmy cały ich szereg, piknik zaliczając i podziwiając wspinaczy oblepiających każdą skałkę. Tak doszliśmy do ostatniej skałki. Ja miałam w planach zrobić pętlę i wrócić do auta ścieżkami rowerowymi biegnącymi przez las - czarną i zieloną. Łukasz miał zaś ambitny plan żeby dojść pieszo do Podlesic i Góry Zborów. Wszystko fajnie, tylko że potem jeszcze trzeba tą całą drogę zrobić w drugą stronę. Ale ja tam problemów robić nie chcę, byleby mąż był zadowolony, jakoś się doczłapię! Gdy jednak ukazuje się zejście na ścieżki rowerowe, a Łukasz widzę ma sam trochę dość, proponuje jednak mój wariant 🙂 No i fajnie, bo się nam w lesie nagle słońce zaczyna pokazywac, więc sobie myślę w skrytości że może jeszcze natkniemy się na te Skały Rzędkowickie co już za nami takie obfocone w smutku chmur. Droga przez las długa a skałek ani widu. Dochodzimy do pierwszej z nich już na parkingu i chwila zawieszenia. Może jednak wrócimy trochę na nie zielonym szlakiem znów? Do miejsca pikniku pyknąć parę fotek, o jakie mi chodziło od początku 🙂 Plan się ziszcza i jest cudownie, oczy napatrzeć się nie mogą. Tak to mogłabym się budzić i zasypiać każdego dnia. Zawsze szczęśliwa 🙂

Wracamy do auta i szybko w stronę Podlesic, co by pogoda nie uciekła. No zanim zajechaliśmy ten kawałeczek do Podlesic, to jednak uciekła. Znów buro, a w Centrum Dziedzictwa nie ma nic do jedzenia na dodatek, a my tylko po czekoladzie piknikowej jesteśmy. Mieliśmy coś zjeść i iść na Górę Zborów, ale znów zmiana planów. Na Górze już byliśmy przy ładnej pogodzie, po co teraz tam w mroku łazić. Szukamy w necie jakiejś jadłodajni, znalazła się w pobliżu Pizzeria Toskania, więc zajeżdżamy do niej na szybkie placki, jeden z sosem, drugi ze śmietaną. Wiem, wiem, ze pizzeria, ale jakoś Łukasz smaka miał na zbója a ja placki zawsze stawiam ponad wszystko jako knajpowe pewniaki. Ze śmietanką zawsze dobrze wchodzą 🙂

No i na koniec jednak jeszcze jakiś spacerek mi się marzy w Skałach Kroczyckich, od rana po cichu myślałam sobie o Kołoczku, bo tego nie znamy, więc zamiast na Górę Zborów, po oględzinach mapy proponuję spacer przez znane nam już wczesniej lapidarium skał jurajskich i dalej na masyw Kołoczek. Idziemy ściezkami rowerowymi znów i czarnym szlakiem. Pogoda znów się nam ładnie rozeszła i słońce świeci. Więc "na lekko", bez koszul i kurtek idziemy. Pod Jaskinią Głęboką mówię do Łukasza szybki spacer 10 minut w jedną stronę, jak dojdziemy do skałek to super, jak nie to wracamy, bo tam już ten mecz się szykuje i czuję lekki napór psychiczny, by kończyć tą wycieczkę. No ruszyłam z impetem te 10 minut wyrobić, ale że pod górkę się zrobiło, a to teraz mój wróg nr 1, tempo jednak trochę siadło. Po 7 minutach skałek widać żadnych nie było, las coraz głębszy a na dodatek akurat teraz pierwszy raz podczas tych dwóch brzydkich dni, kiedy byliśmy "na lekko", to nam deszcz z nieba leci. No i tak to pogoda za nas zdecydowała. Odwrót. Mamy plan na przyszłą wycieczkę z dziewczynami 🙂 Co się odwlecze to nie uciecze!

Skały Rzędkowickie na Jurze
Skały Rzędkowickie na Jurze
Zapisz się do newslettera!

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o ciekawych miejscach w Polsce.

Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego portalu i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności
Tutaj możesz założyć pełne konto w naszym portalu, do czego Cię serdecznie zachęcamy!
Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link

Komentarze

Zostaw swój komentarz

2018-07-13 08:57:26

Zwłaszcza pocelebrować w tak fajnych okolicach, jestem za :-)

2018-07-09 20:10:42

[cytuj autor='Danusia']Fajna wycieczka. Czasem dobrze jest w okrojonym składzie pobyć ze sobą:-) Zwłaszcza teraz,gdy jedna przyklejona jeszcze na stałe:-) Pozdrowienia dla Was:-) Łapcie chwile.[/cytuj]

Dzięki, tak, trzeba czasem pocelebrować związek, nie tylko rodzinę 🙂

2018-07-09 13:36:41

Fajna wycieczka. Czasem dobrze jest w okrojonym składzie pobyć ze sobą:-) Zwłaszcza teraz,gdy jedna przyklejona jeszcze na stałe:-) Pozdrowienia dla Was:-) Łapcie chwile.

2018-07-06 08:29:56

Dzięki Emi 🙂 Ty na skałkach znasz się tu najlepiej 🙂

2018-07-06 01:21:40

Te wszystkie miejsca są mi doskonale znane, a do Rzędek mam chyba największy sentyment. 

Super wycieczka, intensywna i słoneczna 🙂

2018-07-04 07:41:34

[cytuj autor='allie']Kolejny ciekawy wypad. Skałki tego typu zawsze robią wrażenie, a już zdjęcie tytułowe mrozi krew w żyłach 🙂[/cytuj]

To prawda, super się trafił tam wspinacz 🙂

2018-07-04 00:08:23

Kolejny ciekawy wypad. Skałki tego typu zawsze robią wrażenie, a już zdjęcie tytułowe mrozi krew w żyłach 🙂

2018-07-03 00:10:55

Na Jurze zawsze można coś ciekawego zobaczyć.Fajnie spędziliście dzień.

2018-07-02 13:39:41

[cytuj autor='Joanna']Wbrew pogodzie dużo udało się wam zobaczyć. Tej części Jury jeszcze nie znam.[/cytuj]

Dzięki, po Jurze to ja lubię połazikować, a szczególnie w nowych miejscach, których już nie ma aż tak dużo 🙂 Skałki to wraz z zamkami moje najulubieńsze miejsca 🙂

2018-07-02 13:20:47

Wbrew pogodzie dużo udało się wam zobaczyć. Tej części Jury jeszcze nie znam.

Wycieczka na mapie

Odkrywaj dalsze nasze podróże
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 37 000 polubień, a na Instagramie 2 800 Obserwujących.
Copyright 2005-2021